FANDOM


Wiele się wydarzyło od ostatnich wydarzeń, każdy zdążył wbić 5 lvl`i a "Dziadzia" kolekcjonował itemy w celu zarobku ale nie wiedział że coś pójdzie nie po jego myśli...
  • Ale będzie z tego kasy - powtarzał sobie Dziadzio
  • Dobryyyy - powiedziałem do Thanva lecz ten zagłębiony w myślach we mnie " przyfasolił "
  • Ejże, mistrzu....  przedawkowałeś muchomory ? - spytałem
  • Nie - odpowiedział
  • To po jakiego na mnie wleciałeś ? - spytałem
  • Bo moge - odpowiedział
  • To ja w takim razie.... - zacząłem
  • Moge to - dopowiedziałem i popchnąłem Thanva wystarczająco mocno żeby sie wywalił
  • A tak schodząc z tematuu.... coś ty dzisiaj taki radosny ? - spytałem
  • Bo będe mieć kasy jak lodu - odpowiedział
  • Aha, spoko - powiedziałem ale w tym samym czasie zwątpiłem czemu gadał o lodzie jak jest czerwiec
  • Chcesz obczaić co tam mam ? - spytał
  • Nie, mam swoje syfy - odpowiedziałem
  • Gdzie teraz idziesz ? - spytał
  • yyyy... - zacząłem rozmyślanie gdyż akurat w planie miałem łażenie bez sensu a głupio tak o tym gadać
  • Ide na arene z tamtym kethupasem - powiedziałem wskazując na gostka słabszego ode mnie o 10 leveli
  • A ty gdzie tak zasuwasz po zombiaczemu ? - spytałem
  • Jak to gdzie ? na handel - odpowiedział i tak zrobił
  • Hmmmm... - zacząłem przeglądać ekwipunek ale nie było tam nic co by specjalnie wzbudziło zainteresowanie
  • Ide do V1 (Loch Wygnanćów) - stwierdziłem po chwili

Na miejscu..

  • Dobra skurczybyki (byki po praniu) zaraz zobaczycie co znaczy, yyyy... gryźć ziemie - stwierdziłem niepewnie i ruszyłem do ataku
  • 50 mikstur ? - zorientowałem się
  • Na godzine powinno starczyć - stwierdziłem i chlastałem dalej

Przenosimy się do Thanva

  • Ludziów jak mrówków - stwierdził uradowany i otworzył sklepa
    • czekał tak i czekaał...
    • aż tu nagle ktoś do niego podchodzi
    • cóż to za emocje...
    • poszedł najtaniej wystawiony item
  • Dobre i tyle.. - stwierdził i przeszedł do dalszego czekania
  • Zobaczymy co ty tu masz... - stwierdziła dziewczyna
  • Opłacalne rzeczy - stwierdził z dumą Thanv
  • Właśnie widzę >> - powiedziała pod nosem
  • Mógłbyś troche zniżyć cene tego itema po środku ? - spytała
  • Zależy o ile - zaczął
  • 100 - odpowiedziała
  • 50 - wtrącił
  • 80 to moje ostatnie słowo - wtrąciła
  • Dobra - stwierdził zrezygnowany
  • Dzięki, łatwo sie z tobą interesy ubija - stwierdziła dziewczyna
  • Taa, spoko - odpowiedział lecz po chwili w głowie zaczęło mu szumieć słowo "łatwo"
  • Yhhh... kij ze sklepem - stwierdził i poszedł gdzieś indziej

Wracamy do V1..

  • Na 50 potkach 3 lvle ? nieźlee - stwierdziłem
  • Ciekawe jak tam ten cały biznesman... - pomyślałem sobie
  • Ok, koniec potów... gdzie ja jestem ? - zerknąłem na mape
  • O żesz w gajdy pasibrzucha ! - stwierdziłem po zlokalizowaniu siebie
  • Walić to, ide sie dednąć mam jeszcze 5 respawnów nie wykorzystanych - oznajmiłem i  ruszyłem na grupke złożoną z 4 mobów
  • Ok - pomyślałem jako trup, wracamy do miasta

Proces teleportacji bla bla bla...

  • Ugryzienie od komara ? co oni nie powiedzą.. - stwierdziłem już od-respawniony
  • Psikaczem po tym i koniec - pomyślałem
  • Ooo... Pan  Kasiasty - zorientowałem się
  • Eeej, co tak wyglądasz jak by cie mieli z EQ obrobić ? - spytałem
  • EQ jest na miejscu, tyle że sprzedałem item taniej niż zamierzałem - odpowiedział
  • Targowali się ? - spytałem
  • Taaa - odpowiedział
  • O ile mniej ci dali ? - spytałem
  • O całe 80 - stwierdził
  • Aha, a udało ci sie sprzedać coś po za tym ? - spytałem
  • Taa, najtańszy item  - stwierdził zrezygnowany
  • To grubo... - stwierdziłem
  • A za ile go wystawiłeś ? - spytał
  • 500kk - odpowiedział
  • A co to dokładnie było ? - spytałem ponownie
  • Taki tam hełm na 50 lvl - odpowiedział
  • Uhuhu, gostkowi na serio musiałbyć potrzebny ten hełm - pomyślałem
  • No, ale nie możesz powiedzieć że bez zysku jesteś - stwierdziłem
  • No w sumie...  ide dropić dalej, kasy na drzewach nie ma - stwierdził i powędrował
  • Kurde, brakuje mi tu winampa odpalonego - stwierdziłem siadając na głazie
  • EEj Ziomal - nadzierał sie jakiś ogóras
  • Co jest ? - spytałem
  • Nowego NPC`ka dodali - odpowiedział
  • No i co ? - spytałem
  • Wiesz jaka impra.... wbijaj - odpowiedział
  • Nic nie mam do stracenia - pomyślałem i poszedłem za nim
  • Alkochol też tam mają ? - spytałem
  • Taa a co ? - odpowiedział
  • Nic, nic - odpowiedziałem, lecz patrząc na to jak on sie porusza na myśl przychodziły rozmaite rzeczy
  • A co ? też pijesz ? - spytał
  • Yyyy.... rzadko - odpowiedziałem z myślą że jak by mnie upił to by było źle ze względu na "efekty uboczne"
  • A może byś.... - zaczął
  • Nieee - wtrąciłem
  • Łohoho - stwierdziłem na widok ludzi skakających z okien i baunsujących na kominie
  • Ten to sie zjarał - pomyślałem na widok gościa bez zbroi, totalnie na gajdach
  • To wbijamy - stwierdził ten drugi i wbiliśmy
  • Yyyy... kiedy ta miejscówa powstała ? - spytałem
  • 4 godziny temu a co ? - spytał
  • A bo niektóre rzeczy zaskakują - stwierdziłem na widok Zombiaka na rurze
  • Wiesz co...  coś wypatrzyłem z/w - powiedziałem i oddaliłem się na wystarczającą odległość
  • Pomyśleć że tu sie jeszcze całe miasto nie zrzuciło - stwierdziłem ździwiony
  • Jak by normalności było za mało był tam Thanv grający w Warcaby z jakimś patałachem
  • Siema - powiedziałem podchodząc
  • O, cześć - odpowiedziało towarzystwo
  • Co robita ? - spytałem
  • A daje im lekcje pokory - odpowiedział z dumą Thanv
  • OO, jest 2 plansza... kto gra ? - spytałem
    • Zgłosiło się 5 osób
  • Ej, pogramiaczu niepokornych... - zacząłem
  • Co ? - spytał
  • Ten kto więcej ludzi " oskubie " przez godzine  wygrywa, od tego momentu - odpowiedziałem
  • Przegrany stawia kolejke do zwyciężcy i do każdego co z tobą zagrał - dodałem
  • Dobra - odpowiedział zmieszany i ruszyło 

Minuty leciały i leciałyyy... aż wkońcu

  • HAALT ! - nadarł się gostek
  • Dobra licznik, kto wygrał ? - spytaliśmy obydwaj w tym samym momencie
  • Yyyy...  czy chcecie czy nie jest remis - odpowiedział
  • Remis... - pomyślałem i spojrzałem na to jak wyglądam z kasą
  • Dobra, to teraz 1 vs 1 - wtrącił Thanv
  • Ok, dziś poznasz znaczenie portfela na diecie
  • Mhm - odpowiedział drwiąco

Pionek za pionkiem znikał, zostało po 3 pionki..

  • O,o,O... chyba wiem - stwierdziłem modląc się aby nie zrobił TEGO ruchu
  • Nie ma tak pięknie... - odpowiedział
  • Ehe.... - odpowiedziałem przymierzając się do następnego ruchu lecz wszystko zakłóciło

UWAGA GRACZE,ZA CHWILE NASTĄPI CHWILOWE ( 5 godzin minimum) WYŁĄCZENIE SERWERA W CELU AKTUALIZACJI,PROSIMY O WYLOGOWANIE - Było słychać głos babci na każdej mapie

  • No to do następnego - stwierdziliśmy i każdy się wylogował

Witamy w  domuuuu...

  • Co by tu porobić... - zacząłem rozmyślanie

Adrian wyskoczył do sklepu w celu zakupienia potrzebnego " sprzętu "

  • Pićko jest , żarło jest , Szkolne Wojny na DVD są , muza jest - stwierdziłem w miare zadowolony
  • Film za godzine... teraz muza - stwierdziłem i odpaliłem Duck Sauce- Barbre Streisand na full w wyniku czego pojawiali sie raz po raz ludkowie w celu wbicia na niby impreze ale każdy dostawał kosza albo słyszał tekst że dziadek ma terapie muzyczną

CDN.....

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki