FANDOM


Part 1 Edytuj

- Topię się, jest fajnie - pomyślał Thanv, pod nickiem Yi. Szczerze? Dobrze tu wykonali tą wodę, ale jakoś wydajność płuc to przegięli... nie, przecież to JA jestem aż tak za<cenzura>sty, że mogę wstrzymać oddech na długi czas...

- Ty, wyłaź! - krzyknęła do Thanva ShiroNeko - jak zginiesz tu, zginiesz też w realnym świecie! Weź się już tak nie top! No wyłaź!

  • Thanv postanawia posłuchać ShiroNeko i wyjść z wody. Po wynurzeniu się mówi do niej:

- A czy topiąc się tutaj, szkolę swoje realne umiejętności?

- Nie.

- Kurde!

  • Do rozmowy dołącza się tajemniczy gracz, którego nicku nie widać. Thanv zakłada Maskę Sahquiela , trzecią formę swojego wirtualnego strażnika na twarz.

- Cóż, weźcie się do roboty, poćwiczcie czy coś. Śmierć w tej grze czai się wszędzie... - powiedział tajemniczy gościu. Do rozmowy wtrącił się drugi tajemniczy gracz.

- Śmiercią mogę być nawet ja, jeśli mi zakozaczycie, n00by.

- Ty sam jesteś n00b, n00bie, mój kot ma cię na headshota! - krzyknął Thanv do nieznanego gracza.

- Kot? W grze? Skąd?

  • Kot Thanva wychodzi z wody.

- Miau, miau, lamusy! - zaczęła się kłótnia między tajemniczymi graczami a... kotem.

  • Po kłótni

- Wybaczcie, panowie, za tego kota, jest dość porywczy... - powiedział Thanv do tajemniczego gracza, który nazywał się Kerolot.

- DOŚĆ PORYWCZY?! PRAWIE MI ARMORA ROZWALIŁ! - krzyknął nieznacznie zdenerwowany Kerolot.

- No cóż... Schrodinger, przeproś...

- Miau?

- Normalnie przeproś...

- Dobra, przepraszam - z wyraźną skruchą kot przeprosił Kerolota.

- A, nie ma problemu... - Kerolot troszkę się ogarnął - Ty, Shiro, wiedziałaś o dzisiejszym evencie?

- Nie? O co chodzi? - zdziwiła się ShiroNeko

- Dzisiaj zaatakuje Tabris, jeden z głównych bossów. Będzie jatka. - wtrącił się drugi tajemniczy gracz - A jakby co, zwę się Aschgan. Ty, Yi, niezły armor!

- Dzięki.

  • Do rozmowy znikąd dołącza się pewien newbie pod nickiem Mandriv.

- Siema, da ktoś jakiś staff za free?

  • Yi'a to nieznacznie zdenerwowało...

- WON, NOOBIE, IDŹ ŻULIĆ GDZIEŚ INDZIEJ! - krzyknął Yi. Do wszystkiego dołączył się trzeci nieznany koleś. - Kurde, czemu tym trepom nie widać nicków? Czity, czy jak?!

- Yi, nie denerwuj się. Jestem Defaraq. <nick od razu się pojawił> Postaram się Wam pomóc w dzisiejszej walce z Tabrisem... nikt o tym evencie nie wie, tylko ja, Kerolot, Aschgan, ten n00b Mandriv, ty, twój kot i ShiroNeko.

- Jakim Tabrisie? Lolwut, o co biega? - wtrącił się Mandriv

- Ymm, no, taki boss, taki trochę no... silny? - powiedział Yi

- Silny?! - wykrzyczała ShiroNeko - masz tak mało HP i obrony, że cię zdejmie na hita.

- Osz kur*a. - powiedział Yi.

- Weźmy się za ćwiczenia - odparł Defaraq - ruszmy zadzisławy! Jak komuś się coś stanie, to ja stawiam potiony.

Part 2 Edytuj

  • Po ćwiczeniach

- Kiedy zaatakuje Tabris? - spytał się Yi Kerolota

- Jakaś godzina... albo mniej... - powiedział, wskazując palcem na wielkie monstrum. Zająć pozycję! Ruchy, ruchy, ruchy!

- Kogo spalić?! - pyta się Jin

- Qnia, na razie nikogo, trzeba osłabić to wielkie coś. Kto może, atakuje dystansowo lub bronią palną, nie? - spytał się Mandriv

- Kiedy on zaczął używać mózgu?! - spytał się Yi - tak, atakujemy na odległość!

  • W tle zaczęły rozlegać się strzały broni palnej, które rozbrzmiewały przez ponad dwie minuty.

- NIE MAM AMUNICJI - krzyknął Schrodinger

- JA RÓWNIEŻ - powiedziała ShiroNeko

- Schrodinger, wyjdź na atak frontalny i użyj Irytacji! Ja się schowam gdzieś, postaram się zajść to wielkie gunwo od tyłu!

  • Do walki dołącza się wojowniczka pod nickiem Venaya. Rusza od frontu na Tabrisa jak wariatka. Atakuje go i tnie z pełną siłą swoich ciosów. W tle słychać strzały Schrodingera podczas Irytacji, Yi już się ukrył, Neko również zaatakowała wręcz. Kerolot i Defaraq wleźli Tabrisowi na głowę, próbując rozwalić mu armor. Aschgan usiłował wybić broń bossowi, ale nic nie wychodziło...

- Już... nie... dam... rady... pomóżcie... - wyjęczała ledwo żywa Venaya

  • Wtrącił się Adrian Dragneel, uratował Mei przed zadeptaniem przez Tabrisa i podpalił bossa. Sam jednak stracił 90% HP oraz większość siły przez to.

- Uciekajcie! Uciekajcie! - krzyczał Kerolot

- Nie mam amunicji, nie mogę nic zrobić - krzyczał Schrodinger

- Walcz wręcz! - krzyknęła ShiroNeko, która właśnie dostała cios od Tabrisa

  • Thanv zaczął biec sprintem z bronią w ręku na Tabrisa

- Shiro, wiej! Ja też muszę wiać, prawie padłem! - krzyknął Aschgan podczas ucieczki

- Skaczemy Kero, wiejmy! - krzyknął Defaraq do Kerolota, chwilę później obaj zeskoczyli z głowy bossa.

- ZDYCHAJ! NO ZDYCHAJ! - krzyknął Yi, wykonując siedem szybkich ciosów z zaskoczenia w łączenia zbroi Tabrisa - NO, PADNIJ PSIE!

  • Tabris przeżył i wykopał Thanva z buta na odległość 130 metrów z taką pompą, że ten ledwo przeżył. Po chwili usłyszano eksplozję. Tabrisowi uwaliło nogę tak, że zachlapało krwią wszystkich kryjących się wojowników, którzy przed chwilą z nim walczyli. Teren został skażony radioaktywnie, Tabris zginął. Z oddali było słychać niemy krzyk Yi "nie... podchodźcie... do ciała...". Thanv-bomba została użyta pierwszy raz w LOBW. Schrodinger przeżył wybuch.

Part 3 Edytuj

  • Po dwudziestu minutach wszyscy zostali uleczeni przez pewną playerkę pod nickiem Alexy. Walczący podeszli do ciała Tabrisa i zabrali artefakty.

- Jezu, jak to śmierdzi... - stwierdziła Venaya stojąc obok ciała Tabrisa - matko, jak tu wali!

  • Po tych słowach zemdlała.

- He, he he, zapach jak w chacie u Kwaśnego - stwierdził Jin Mo-Ri. - Ale jaki fajny item znalazłem! - pokazał kolegom Pierwszy Amulet Bossów.

- Niezłe to, niezłe - powiedziała Alexy

- Niezłe?! Jeden z najmocniejszych itemów w grze! - powiedział Kerolot.

  • Yi doczołgał się do ciała Tabrisa

- Coś... przegapiłem?

- Ugh, stary, wyglądasz jakby przejechał cię pociąg towarowy, potem wielka drezyna, i jeszcze większy pociąg towarowy! - powiedziała Alexy - Daj, pomogę Ci.

- To wygląda źle?! Chyba jeszcze nie widzieliście Kwaśnego - pół-żartem powiedział Jin Mo-Ri.

- Tak szczerze, to po co była nam cała ta walka? - zapytała się ShiroNeko

- Tej gry ponoć nie da się wygrać... da się! Tylko trzeba stworzyć Wielki Amulet z siedmiu Amuletów Bossów. - powiedział Kerolot - tyle, że Wielkiego Amuletu można użyć tylko raz, potem znika. Ale coś się wymyśli. Wszyscy wygramy tą grę. Razem.

- Yi. Czemu nie użyłeś Ichcuiny? - spytał się Kerolot

- Ichcuina jest słaby w porównaniu z Tabrisem, a rzuciłby się do ataku. Zginąłby, wyrządzając tylko lekkie szkody Tabrisowi, przy okazji mnie by bardzo nie pomógł w walce. Przyda się może do innych bitw. - odparł Yi, zdejmując Maskę Sahquiela i wkładając ją do kieszeni.

- A więc... chodźmy, wygrajmy tą grę! - rzekł Kerolot głosem donośnym

  • Po tych słowach wszyscy zaczęli przybijać sobie piony. Do ekipy walczącej z Tabrisem doszedł Mandriv oraz Liss.

- Ona wam pomoże to wygrać - powiedział Mandriv. - Wybaczcie, że nie było mnie w walce, ale wchodząc na pozycję taktyczną oberwałem od Tabrisa, i nie miałem co zrobić.

- Nie ma problemu - powiedział z kwaśną miną Defaraq - wcale... A, kim jest Twoja przyjaciółka?

- Ona jest pro, zaufajcie mi!

- Tak, jestem pro, możecie mi zauwać - odparła Liss

- Cóż. Weźmy ją do naszej ekipy. Wygrajmy tą grę razem. - powiedział Yi.

- A czemu ona jest niby taka pro? - spytał się Jin

- Spójrz na jej staty i eq... - powiedział Mandriv

- Jakby poczuła smród, który bije od Kwaśnego, to i tak by padła.

  • Po tych słowach wszyscy zaczęli się brechtać.

Zapowiedź kolejnego odcinka Edytuj

Czy drużyna przyjaciół poradzi sobie z kolejnym wyzwaniem, jakim będzie zdobycie Drugiego Amuletu Bossów? Czy nie pokłócą się, czy wymyślą, jak wygrać wspólnie? Odpowiedź znajdziecie w drugim odcinku - więc czekajcie, czekajcie, będzie się działo :-)

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.