FANDOM


Obudziłem się siedząc na krześle. Moje palce były poparzone od prądu, ale wygraliśmy! Poszedłem do łazienki i ostrożnie myłem kończyny po czym potrzymałem je w lodzie. Bolało jak cholera!

- Ał! - wrzasnąłem - Ile grałem... - spojrzałem na zegar. Najwyraźniej była godzina 16:00. Zaraz... Przecież grę zaczynałem o 17:00... To znaczy, że grałem... Dwa dni??

Pobiegłem do pokoju. Był tam za przeproszeniem taki syf, że nie mogłem przejść do komputera. Kliknąłem myszką na godzinę u rogu monitora. CO?! Dzisiaj jest 10 lipca... Grałem jakieś jedenaście dni... Wyłączyłem komputer walnąłem padem o podłogę dlatego, że straciłem dwa tygodnie na grze i położyłem się spać, ale drzemka nie trwała zbyt długo. Po chwili usłyszałem dzwonek do drzwi.

- Argh - warknąłem i uderzyłem się o drzwi. Zszedłem na dół i otworzyłem drzwi.

- Czy mieszka tu Luke Kai Blaze? - zapytał facet. To kurier.

- Tak, to ja - powiedziałem. Kurier podał mi paczkę.

- Ale ja nic nie zamawiałem... - powiedziałem lekko zaspanym głosem.

- Tak wiem, ale...

- Proszę pana... Ja nie mam pieniędzy...

- Spokojnie... Akurat to jest dla ciebie w prezencie.

- W prezencie? - spojrzałem na paczkę, po chwili kurier powiedział:

- Tak, od firmy.

- Jakiej do jasnej... - ale faceta już nie było. Zamknąłem drzwi na klucz, bramę również i zamknąłem się w pokoju. Rozdarłem paczkę i wyjąłem pudełko. Zerknąłem już na słowo Online i wiedziałem, że to jakaś gra.

- O nie! - wrzasnąłem i kopnąłem moje prze zacne krzesło, usiadłem i otworzyłem pudełko. W środku był list.

Luke Blaze... Jestem Makuyel Tajiri, prezes studia Niap. Mam zaszczyt poinformować, że w dniu dzisiejszym zostałeś jednym z 16 000 BETA testerów War of Valkyria Online. Serdecznie gratulujemy! Z poważaniem, prezes NIAP, Makuyel Tajiri.

Położyłem pudełko na stole, położyłem się na łóżku, ale znów zadzwonił dzwonek do drzwi. Tym razem nie otworzyłem. Zamknąłem oczy i po chwili poczułem mocne uderzenie w czoło. Kamień... Ktoś wrzucił mi do pokoju kamień. Jakiego ma cela. Zastanowiłem się kto to może być. Wiem kto to! To Suzy Blue, moja przyjaciółka ze szkoły. Nie otworzyłem jej... Mam w tej chwili wszystko serdecznie gdzieś. Zapadłem się pod kołdrę. Usłyszałem jak coś wali w rynnę. Podszedłem do okna i zobaczyłem jak dziewczyna wchodzi po rynnie prosto do mojego pokoju waląc w okno przy czym uderzam głową w szybę.

- Ała!! - wrzasnąłem i upadłem na podłogę.

- Trzeba było mi otworzyć! - krzyknęła na mnie Suzanne.

- Sorry, ale gdybyś przez 10 dni była poza światem to ciekawe co byś zrobiła. - Tak, Suzy nie gra w VRMMORPG, więc nie wie, co to jest grać w takie gry jak ta... Dziewczyna usiadła na biurku i wzięła do ręki pudełko z WOVO. Mamrotała coś pod nosem i powiedziała:

- Ty maniaku! Tobie to się chyba nigdy nie znudzi...

- To nie ja ją kupiłem! Ktoś przysłał kurierem...

- Skąd miałeś kasę?

- Nie miałem... To był prezent... Zostałem wyróżniony - przyłożyłem nos do ręki. Lała się z niego krew. Jak Suzy się uprze to potrafi nieźle przywalić.

- Sorry za nos.

- Nie... To dla mnie normalka - powiedziałem lekko ironicznie. Wstałem i skoczyłem na łóżko. Suzy podszedła do mnie i rzuciła pudełkiem we mnie.

- Co znowu?!

- Idziemy na lody?

- Nie...

- A na deske?

- Nie...

- A do Maxa?

- NIE!!!

- Co ty taki jakiś niedorobiony jesteś co?

- Przestań mi zawracać gitarę...

- A propoz gitary... Pamiętasz jak ją pożyczyłam od ciebie?

- Tak.

- To jej struny pękły.

- Co?

- No to... Po prostu grałam i....

- Obetnij pazury.

- Chyba śnisz - powiedziała dziewczyna i wbiła mi paznokcie w szyje. Poczułem się wtedy jak tamtego dnia Anubis prawie przebił mi tętnicę... - WEŹ TE SZPONY I IDŹ STĄD! JUŻ NIGDY NIE WYJDĘ NA DWÓR! JUŻ NIGDY NIE ZAGRAM W VRMMORPG!!! JASNE!!! - Suzy szczerze mówiąc się trochę przestraszyła. Lubię ją taką przestraszoną, wybiegła z domu i przeskoczyła przez bramę. Założyłem poduszkę na głowę i zasnąłem.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.