FANDOM


Nadszedł kolejny dzień. Słońce postanowiło strzelić na mnie focha, za to, że czasami przebywam w grach wirtualnych, a nie raduję się z tego, jak ono oświetla świat, więc w niezwykły sposób cała półkula była oświetlona, za wyjątkiem miejsca, w którym się znajdowałem. Przeprosiłem słońce i w ramach rekompensaty pograłem z nim w zacną grę karcianą o nazwie Klej, w której trzeba było zbierać karty i ułożyć z nich domek, aby zwyciężyć. Słońce lepiej w to grało, więc wygrało.

Za grę, źródło światła przestało mieć focha i znowu byłem oświetlony. Poszedłem do szkoły. Ku mojemu zdziwieniu, była niemal pusta. Pomyślałem, że może lekcje były odwołane, ale nikt mi nie powiedział. Widziałem dwóch nauczycieli przechadzających się proszących nas, abyśmy poszli wszyscy do biblioteki. Na każdą z piętnastu klas przyszło po około 5-6 osób.

W bibliotece spotkałem całą moją paczkę. Zacząłem im opowiadać o Kumite Online. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że trzeba mi pomóc w odzyskaniu tej gry. Nagle skądinąd pojawił się obok nas nauczyciel od historii, Pan Mieszko. Tak go nazywaliśmy, bo wyglądał bardzo podobnie jak portret Jana Matejki przedstawiający pierwszego historycznego władcę polski.

Powiadomił nas, że lekcje były odwołane. Zaproponowałem wszystkim przesłanie im programu do wygenerowania kodu pozwalającego na walkę w turnieju Kumite. Oczywiście cała paczka się zgodziła.

Po powrocie do domu napisałem program i zacząłem go wysyłać wszystkim, a tymczasem założyłem Pomidor-Geara i wszedłem do Kumite Online. Przede mną stał ponownie tamten błazen z warkoczami splecionymi na brodzie, jednakże przepuścił mnie jakby nigdy nic.

Defaraq trenował na arenie z Benem Kokosem. Przyjacielsko przyłączyłem się do nich Kopnąłem Defaraq z półobortu za nieodbieranie telefonu.

- Fajne powitanie - zauważył - Czemu cię tak niesie?

- Co się stało, że ta gra należy do PiF? - spytałem zdenerwowany

- No więc tak jakby brakowało mi pieniędzy i sprzedałem ją za pół miliona - wytłumaczył się Wilk

- Chyba ci na mózg padło, pięć miesięcy pracowaliśmy nad tą grą

- No wiem, ale gdyby nie ta firma, to ta gra nigdy nie miałaby takiego sukcesu

- Ale teraz nie jest już nasza tylko Przygłupów i Frajerów

- Trochę się za bardzo nosi - mówił Defaraq, jednakże nie dokończył widząc jak cztery osoby rzucały się na błazna z warkoczami tłukąc go ile sił w rękach, nogach, głowach, szyjach, palcach, brwiach, paznokciach, oczach, babciach i uszach. Boss niewiele wytrzymał ginąc po dwóch sekundach.

Byli to moi przyjaciele, którzy zmierzali w moją stronę. Natalia stanęła z dość kwaśną miną mówiącą "foch".

- Jak mogłeś na mnie nie poczekać? - spytała z rozczarowaniem

- Musiałem wyjaśnić dlaczego moja gra, nie jest moja? - odpowiedziałem pytaniem

- Niapu no - powiedziała rozpromieniając się. Przytuliliśmy się do siebie. Następnie przedstawiłem sobie wszystkich i zacząłem oprowadzać przyjaciół po grze. Szykowałem ich na rozpoczęcie turnieju, które miało być następnego dnia.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.